W związku z tym gotując na dwóch polach kuchenki indukcyjnej przez 2 godziny, to ile prądu zużywa płyta indukcyjna w tym czasie, będzie wynosiło 0,8 kWh, gdyż 400 W / 1000 = 0,4 kW, a 0,4 kW x 2 h = 0,8 kWh. W ciągu jednego miesiąca codziennego gotowania na kuchence indukcyjnej pobierze ona wobec tego 24 kWh energii elektrycznej.
Wymiana fabrycznego radia Seat Leon II, Jakie? - Jak to zrobić? Opel Corsa C wymiana radia - Radia samochodowe, wzmacniacze, głośniki - problemyCorsa C 1.2 - Akumulator - czy radio pobiera prąd? Witam, posiadam auto opel corsa c 1.2 z 2006 r. i ostatnio miałem problemy z akumulatorem, który jak się okazało muszę wymienić, ale przy okazji.
Słaba kompilacja, która jest używana tylko do przeglądania sieci, nigdy nie przekracza 100 W, podczas gdy najwyższej klasy konstrukcja, która uruchamia duże gry, może potrzebować 1000 W w ciągu godzin. Są trzy rzeczy, które można powiedzieć z całą pewnością: Laptopy używają mniej energii niż komputerów stacjonarnych.
My zastosowaliśmy rezystor o wartości 1,2 kOhm. Nie będzie to miało zbyt dużego wpływu na prąd płynący w układzie, gdyż zmieni się on o tak małą wartość, że nie należy się tym przejmować. Można sprawdzić, jaka będzie to różnica, przekształcając wzór na rezystancję. Wtedy : I=U/R, a więc. I=(12-2,1)/1237,5=8mA
A jak miałeś źle podłączone (podobnie jak Autor tematu) to nic dziwnego, ze pobiera większy prąd, z tym, że jeśli to faktycznie było jak mówisz, to nie najlepiej świadczy o Twoim radiu - albo uszkodzone, albo chińczyk w którym wyłącznik wprowadzał tylko wzmacniacz w stan "MUTE" końcówki mocy.
Okazuje się, że odpowiedź może być nieco zaskakująca. Oczywiście, pralka, będąc urządzeniem elektrycznym podłączonym do prądu, pobiera energię elektryczną, co nie powinno nikogo zaskoczyć. Ale pytanie, czy faktycznie sama pobiera prąd, prowadzi nas na głębsze tory rozważań.
. Moderatorzy: SuperBuster11, zibi2210 Yellow2008 Posty: 9 Rejestracja: 15 paź 2010, o 15:37 Lokalizacja: Zabrze Ile prądu pobiera instalacja przy wyłączonym zapłonie Czasem się zdarza że 2 tygodnie auto stoi w garażu. I wtedy często pada akumulator. Mam 100Ah. Instalacja pobiera w stanie wyłaczonym, zmknięte drzwi etc.. Zmierzone amperomierzem. Ah/dzień Czyli po 2-ch tygodniach nie do końca naładowany akumulator musi paść. Sprawdziłem że co najmniej na 5-ciu bezpiecznikach jest przepływ prądu. W innych autach (VW Pasaat, Audi A4) zmierzyłem że przy wyłaczonym zapłonie pobór prądu jest poniżej czyli 15 razy mniejszy. No więc jak macie pobór pradu mniejszy niż to szukam przyczyny, a jak macie podobnie to mogę iść na browar :-) CLK 230 Kompresor Avantgarde 145KW hammond24 Doradca Posty: 4115 Rejestracja: 11 kwie 2008, o 15:30 Lokalizacja: łódź Post autor: hammond24 » 18 paź 2010, o 18:50 A kiedy dokonałeś pomiarów,po jeździe,po tygodniu,czy po dwóch? hammond24 W210 B+LPG 1997 ASB WDB2100371A415889 W140 1993 Manual WDB1400281A163186 Taxi driver /niestety/Zawsze wiedziałem że źle skończę. Yellow2008 Posty: 9 Rejestracja: 15 paź 2010, o 15:37 Lokalizacja: Zabrze Post autor: Yellow2008 » 18 paź 2010, o 19:30 Bez żartów. Auto stało w garażu. Odpiąłem klemę minusa. Między akumulator a klemę wpiąłem amperomierz (multimetr na zakresie 20A). W pierwszej chwili 15A, po kilku sekundach 2-3A, po minucie prąd spadł do Kolejne 15 minut nic się nie zmienia. Tak więc uważam że kiedy stoi sobie w garażu to ciągnie z akumulatora CLK 230 Kompresor Avantgarde 145KW mesio14 VIP Posty: 4170 Rejestracja: 9 maja 2009, o 12:46 Lokalizacja: pleszew Post autor: mesio14 » 18 paź 2010, o 20:14 Powinna pobierać 0,00A E 270 CDI 2000r, lift, manual Gerri Doradca Posty: 459 Rejestracja: 23 wrz 2008, o 00:09 Lokalizacja: Limerick - IRELAND Post autor: Gerri » 18 paź 2010, o 20:24 Yellow2008 pisze:Bez żartów. Auto stało w garażu. Odpiąłem klemę minusa. Między akumulator a klemę wpiąłem amperomierz (multimetr na zakresie 20A). W pierwszej chwili 15A, po kilku sekundach 2-3A, po minucie prąd spadł do Kolejne 15 minut nic się nie zmienia. Tak więc uważam że kiedy stoi sobie w garażu to ciągnie z akumulatora Nie znam tych czasów z autopsji - znam z podręczników serwisowych. "Usypianie" sieci CAN może trwać nawet do pół godziny. mesio14 pisze:Powinna pobierać 0,00A Mylisz się bardzo. Tak było w "Syrence" i "maluchu" fabek Moderator Posty: 9443 Rejestracja: 3 lip 2008, o 19:07 Lokalizacja: Gdańsk Post autor: fabek » 18 paź 2010, o 20:32 mesio14 pisze:Powinna pobierać 0,00A bajki mesio, bajki. Yellow2008 kolego nie pamietam ile dokladnie ma byc w mercu, uzaleznione jest to od wyposazenia. jednak normalnie prad nie powinien przekraczac 0,02-0,05A. juz pobor wiecej od 0,1A powoduje rozladowanie slabego aku. odlacz radio, szczegolnie jak masz wybajerowane niefabryczne. mesio14 VIP Posty: 4170 Rejestracja: 9 maja 2009, o 12:46 Lokalizacja: pleszew Post autor: mesio14 » 18 paź 2010, o 20:33 Zapomniałeś o Trabancie iWartburgu bo Opel Kapitan już prąd pobierał :-D E 270 CDI 2000r, lift, manual Posty: 1341 Rejestracja: 31 paź 2008, o 14:55 Lokalizacja: Warszawa Post autor: » 7 lis 2010, o 21:36 A mi dzis wyskoczylo na amperomierzu max w 190tce W201 :shock: W210 E300TD Avantgarde 99' Oo_oO face lifting zielona cyrkonia W201 190D 91' niebieska perła metalik exW201 190E 89' dymione srebro Smart 600ccm Turbo Passion 99' W463 G55 AMG 02' baca Posty: 3684 Rejestracja: 11 lis 2008, o 18:59 Lokalizacja: Przemyśl Post autor: baca » 8 lis 2010, o 08:59 Temat klepany rok temu, Nocek podświetlił nasze łepetyny tym co ten grzyb Gerri , że po wyłączeniu stacyjki elektronika gada za soba jeszcze pół godziny. A potem zasypia. Opowiedzcie który czynil pomiary [ale bez zdejmowania klemy, znajdźcie inna metodę] po godzinie od wyłączenia stacyjki?? I odpiąć pieprzone radyjka! Wniosek ogólny : MB nie jest od tego by stało!! Hej! Ważne jest aby jechać ! Niech pełny wtrysk będzie z wami!! E300 TD aftomat 1998 Classic licznik: zostało niewiele do 400 !! Stalówka S320/2004 Posty: 1341 Rejestracja: 31 paź 2008, o 14:55 Lokalizacja: Warszawa Post autor: » 8 lis 2010, o 17:33 Dokładnie, najgorsze że cięzko sprawdzić np. po godzinie taki pomiar bo zawsze trzeba odłączyć kleme aby włozyc amperek W210 E300TD Avantgarde 99' Oo_oO face lifting zielona cyrkonia W201 190D 91' niebieska perła metalik exW201 190E 89' dymione srebro Smart 600ccm Turbo Passion 99' W463 G55 AMG 02' kakadu Doradca Posty: 6135 Rejestracja: 23 mar 2010, o 22:01 Lokalizacja: Wlkp/Niemcy NRW Post autor: kakadu » 8 lis 2010, o 17:41 [quote=" najgorsze że cięzko sprawdzić np. po godzinie taki pomiar bo zawsze trzeba odłączyć kleme aby włozyc amperek[/quote Nie trzeba .Podłączasz amperomierz pod bolec +aku,i klemę.(amperomierz włączony i ustawiony prawidłowo).następnie odkręcasz klemę +z aku i to wszystko,wykonujesz pomiar. E300TD S210 AVANTGARDE 98 WDB2102251A812339 E280 CDI W211 AVANTGARDE 05/06 WDB2110201A869317 (Oo\=*=/oO) Gerri Doradca Posty: 459 Rejestracja: 23 wrz 2008, o 00:09 Lokalizacja: Limerick - IRELAND Post autor: Gerri » 8 lis 2010, o 22:08 W ten sposób dowiesz się jedynie że coś żre prąd - nic poza tym. Gebelsy są sprytniejsze. Policzyły jaki prąd odpowiada jakiemu spadkowi napięcia na jakim bezpieczniku. :mrgreen: Ta metoda w niektórych sytuacjach jest wręcz zalecana (zwłaszcza w przypadku instalacji CAN) HolyCrom Posty: 212 Rejestracja: 7 cze 2010, o 14:24 Lokalizacja: Chełm Post autor: HolyCrom » 8 lis 2010, o 22:58 Mi się strasznie rozładowuje akumulator, tydzień postoi, a ostatnio zdarza mi się taki postój nader często i z zapaleniem jest problem Jest: W210 E300 177KM 98r. Avantgarde Był: w210 96r Clasic Sedan wersje BIO o obniżonej mocy Posty: 1341 Rejestracja: 31 paź 2008, o 14:55 Lokalizacja: Warszawa Post autor: » 11 lis 2010, o 18:43 Koledzy mam chyba potencjalnego złodzieja, otóz po wyjęciu w 190tce bezpiecznika nr 13 odpowiadającego za: "Swiatla awaryjne, przednia lampe oswietlenia wnetrza, zegar, oswietlenie bagaznika i złącze diagnostyczne" wskazania były max Po ponownym wlozeniu bezpiecznika wzrosło do :roll: Niby nic ale lubie jak jest OK wszystko, czy poprostu to radio tak ma iż tyle pobiera prądu? Nie sprawdzałem w okularze tego niestety i nie bede juz miał możliwosci. Może źle podłączone jest radio? Bo np na postoju nie miga dioda: Link do tematu, KLiK [ Dodano: 2010-11-14, 12:07 ] Mam złodzieja prądu! Radio! Po odłączeniu pobór w instalacji Myśle, że jest źle podłączone i w tyg podjade to naprawic otóz po wyjęciu stacyjki nie miga diodka w radiu Audio10, a po wyjęciu radia po całej nocy jest ono lekko ciepłe W210 E300TD Avantgarde 99' Oo_oO face lifting zielona cyrkonia W201 190D 91' niebieska perła metalik exW201 190E 89' dymione srebro Smart 600ccm Turbo Passion 99' W463 G55 AMG 02' Kto jest online Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość
W poprzednim wpisie (Jak zmierzyć natężenie prądu?) omówiłem sposób wykonywania pomiaru natężenia prądu i związane z nim zagrożenia. Teorię prawie zawsze warto opanować zanim zabierzemy się za realizację, choć często bywa mniej ciekawa niż praktyka i doświadczenia na “żywym organiźmie”. Dlatego w niniejszym artykule przedstawiam szereg pomiarów natężenia prądu. Mówiąc “żywy organizm”, mam an myśli domowe urządzenia elektryczne, a konkretnie: Wentylator biurkowy Suszarka Głośniki komputerowe Laptop Telewizor LCD 24″ Mobilny grzejnik elektryczny Czajnik elektryczny Konsola do gier Odkurzacz Pralka Lodówka Lampka nocna Wszystkie testy / pomiary zaprezentowałem w formie filmu. Przed każdym testem wstępnie omawiam urządzenie, a po wykonaniu pomiaru wyliczę (jeśli tylko będę miał taką możliwość) średni pobór prądu przez urządzenie i jego moc rzeczywistą oraz przedstawię swoje wnioski z pomiaru (jeśli takowe mi się nasuną). Do dzieła! W poniższym rozdziale opisuję sytuację z uszkodzenia multimetru. Jeśli chcesz przejść od razu do sedna artykułu, zapraszam do kolejnego rozdziału. Nieplanowana awaria Co prawda jeszcze nigdy mi się nie przydarzyła zaplanowana awaria, ale takiego rozwoju wydarzeń naprawdę się nie spodziewałem. Multimter, który był bohaterem poprzedniego wpisu, zaniemógł. Jeszcze zanim zacząłem wykonywać pomiary do artykułu, chciałem wykonać pomiar testowy przy użyciu tego miernika. Zakupiłem go całkiem niedawno i jeszcze nie wykonywałem nim pomiaru natężenia prądu. Po zamocowaniu i sprawdzeniu wszystkich ustawień (zakres 0 – 200mA) podpiąłem wentylator wiedząc, że nie pobiera więcej prądu niż 200mA, a nawet jeśli, to zadziała bezpiecznik radiowy znajdujący się wewnątrz multimteru. Jakież było moje zdziwienie, gdy multimetr co prawda pokazał wynik pomiaru, ale w bardzo nieprzyjemny sposób brzęczał. Po wyłączeniu i powtórnym sprawdzeniu wszystkich ustawień, czy nie ma żadnych luzów itp. odpaliłem wentylator ponownie. A miernik wciąż wydawał z siebie chrapliwy odgłos dogorywającego urządzenia elektrycznego. W chwili, gdy pomyślałem, że powinienem to nagrać, skubany jakby usłyszał moje myśli i ucichł, a wraz z ciszą pojawiło się zero na wskazaniu amperomierza, a wentylator się wyłączył. Pomyślałem “bezpiecznik padł!”. Po rozkręceniu okazało się, że z bezpiecznikiem wszystko jest w porządku. A więc co to jest? Jakaś przerwa na płytce drukowanej? Zimny lut? Po wstępnych oględzinach doszedłem do wniosku, że nie mam bladego pojęcia. Liczyłem jeszcze, że będę mógł wykonać pomiary na wyższym zakresie tj. 0 – 20A, w końcu jest to osobny obwód elektryczny w mierniku, nie zabezpieczony bezpiecznikiem. Jak się domyślasz, nic z tego. Z tą różnicą, że tę sytuację udało mi się już nakręcić. Chciałem pokazać, że do wykonywania pomiarów wcale nie trzeba wydawać dużych pieniędzy na sprzęt. I mimo wszystko nadal tak utrzymuję, jednak jeśli dość funkcjonalny multimetr (przynajmniej w teorii) marki “Noname” kosztuje ~20zł to trzeba się liczyć z tym, że gdzieś jest ukryty haczyk, że niektóre produkty mogą być po prostu wadliwe. Krótkie przypomnienie i obliczenia mocy Multimetr podpinam szeregowo do przewodu fazowego przeciętego na pół przewodu z rozgałęźnika. Resztę szczegółów w artykule omawiającym teorię pomiaru natężenia albo na filmach poniżej. Po każdym pomiarze wykonam podstawowe wyliczenie mocy urządzenia za pomocą wzoru. $\rm{{P}=U * I * cos(φ)}$ P – moc urządzenia, którą chcemy poznać (jest to moc czynna wyrażona w Watach [W]) U – napięcie w gniazdku (zakładam dla uproszczenia 230V) I – zmierzone natężenie prądu cos(φ) – współczynnik mocy (dla kolejnego uproszczenia założę, że wynosi “1” czyli tak jakby go we wzorze nie było :-), ale rozpisuję się o nim więcej w artykułach o mocy czynnej i biernej ) Dla przypomnienia przypominam… Każde urządzenie pomiarowe posiada pewną niepewność pomiarową (artykuł). W przypadku używanego miernika Fluke 179 dla pomiaru natężenia prądu i zakresu 0 – 10A, ta niepewność wynosi: + 3 . Ostatnia uwaga. Przy wykonywaniu obliczeń będę podawał wartość z dokładnością do 3 miejsc po przecinku w przypadku wyników poniżej 6A i z dokładnością do 2 miejsc po przecinku dla wyników 6 – 10A. Jest to zgodne z dokładnością miernika przedstawioną na wyświetlaczu. A teraz już czas na pomiary! Wentylator biurkowy Wentylator biurkowy był już wykorzystywany podczas testów wyłączników nadprądowych. Dzięki temu wiem czego się spodziewać. Pomiaru prądu rzędu 150mA. Ale poczekajmy co pokaże multimetr. Ze względu na usterkę wcześniej prezentowanego multimetru, do pomiarów wykorzystam miernik Fluke 179. Sposób podłączenia miernika omawiam w pierwszym filmie poniżej. Wentylator posiada dwa poziomy prędkości obrotów: 1. Na wolniejszych obrotach, urządzenie pobiera prąd o natężeniu 130mA (miliAmper) czyli jego moc w przybliżeniu wynosi: $\rm{{P}=230V * * 1 = 30W}$ 2. Po ustawieniu na prędkość nadświetlną tj. szybsze obroty, uzyskaliśmy pomiar prądu na poziomie 145mA: $\rm{{P}=230V * * 1 = 33W}$ Różnica w pobieranym prądzie niewielka, a wniosek z tego taki, że przy załączaniu tego wentylatora nie warto się bawić w półśrodki i od razu ustawić chłodzenie na maksimum 🙂 . Suszarka Suszarka. Na opakowaniu 2 kilowaty (2000W) czystej mocy. Czy rzeczywiście jest w stanie osiągnąć taką moc? Czego się dowiedzieliśmy: 1. Natężenie prądu załączonego urządzenia, gdy wentylator pracuje na pełnych obrotach bez grzania, wynosi 850mA: $\rm{{P}=230V * * 1 = 195W}$ 2. Po załączeniu grzałki na minimum pobór prądu wzrósł do 4,260A, czyli: $\rm{{P}=230V * * 1 = 980W}$ 3. Maksymalny pobór prądu przez suszarkę (wentylator na najwyższych obrotach i grzałka grzeje najmocniej) to 7,50A: $\rm{{P}=230V * * 1 = 1725W}$ Najważniejsze z tego pomiaru to informacja, że najwięcej mocy w suszarce pobiera grzałka. Wentylator stanowi jedynie dodatek, gdy mowa o natężeniu prądu urządzenia. Rzeczywista maksymalna moc urządzenia wyniosła 1725W, nic nie szkodzi, głowę szybko suszy, a przynajmniej nie pobiera tyle prądu co podaje producent 🙂 . Ach jeszcze jedno, nie ma tego na filmie, ponieważ wykonałem ten pomiar przed chwilą w ramach uzupełnienia. Gdy zmniejszyłem prędkość wentylatora do minimum i wyłączyłem grzałkę, uzyskałem wynik 380mA: $\rm{{P}=230V * * 1 = 87W}$ I to jest najmniejsza moc pobierana przez ten model suszarki. Laptop Dość powszechnie obecny element w wielu domach. Warto wiedzieć ile “kradnie” prądu 🙂 . Pomiar rozpoczynam na załączonym urządzeniu, dopiero w drugiej części zamykam system i sprawdzam ile prądu pobiera zasilacz, gdy nie ma uruchomionego ładowania baterii. Oto wyniki pomiarów: 1. Przy załączonym laptopie podczas normalnej pracy laptop pobiera prąd o natężeniu 120-150mA, zatem: $\rm{{P}=230V * * 1 = 35W}$ 2. Po wyłączeniu laptopa, zasilacz podjada prąd na poziomie 24mA: $\rm{{P}=230V * * 1 = 6W}$ Telewizor LCD 24″ Podobnie jak laptop i wszelkie urządzenia elektroniczne, telewizor posiada zasilacz, który bez względu na status załączenia urządzenia, zawsze pobiera trochę prądu. Telewizor nieduży jak na współczesne standardy, ale pożera prąd prawda? No to mierzymy 🙂 . Okej mamy tutaj dwa stany: 1. Telewizor wyłączony – natężenie prądu 20mA, zatem jego moc w trybie nic nierobienia wynosi: $\rm{{P}=230V * * 1 = 5W}$ 2. Telewizor załączony – natężenie prądu 200mA: $\rm{{P}=230V * * 1 = 46W}$ Głośniki komputerowe Wynik tego pomiaru był dla mnie zaskoczeniem, niestety negatywnym. Wyniki pomiarów: 1. Wyłączone głośniki (zasilacz) pobierają prąd o natężeniu 88mA. Gdzie ten prąd ucieka? Odpowiedź można uzyskać chwytając zasilacz. Zasilacz jest ciepły jak wyjęte z pieca bułki, bez względu na to czy gra muzyka czy też nie. Ewidentnie coś tu nie gra, ale z drugiej strony, działa. Od wielu lat. A teraz moc: $\rm{{P}=230V * * 1 = 20W}$ 2. Po załączeniu głośników i odpaleniu muzyki maksymalne zmierzone natężenie prądu to 103mA: $\rm{{P}=230V * * 1 = 24W}$ Pozostawiając na stałe wpięte głośniki do gniazdka to tak samo, jakbyśmy mieli zapalone non stop dwie dość mocne LEDowe żarówki. Niedobrze… Mobilny grzejnik elektryczny Urządzenia zawierające wszelkiej maści grzałki pobierają najczęściej prąd o sporym natężeniu. Tutaj na obudowie grzejnika mamy nawet napisane jaką moc pobiera grzejnik, a więc wiemy czego się spodziewać. Pobór prądu zależy od ustawionego stopnia grzania: 1. Stopien I – 1,600A zamienione na ciepełko: $\rm{{P}=230V * * 1 = 368W}$ 2. Stopień II – 3,260A: $\rm{{P}=230V * * 1 = 750W}$ 3. Stopień III – 4,900A: $\rm{{P}=230V * * 1 = 1127W}$ Wyniki dość zbliżone do opisu na obudowie, a zatem nic dodać nic ująć 🙂 Czajnik elektryczny Czajniki elektryczne słyną z tego, że podgrzewają wodę bardzo szybko. Nic za darmo. Wiele elektronów musi bardzo ciężko pracować, żeby ten efekt uzyskać. Dla odmiany, czajnik posiada tylko jeden stopień mocy grzania. Pobór prądu jest na poziomie 8,10A: $\rm{{P}=230V * * 1 = 1863W}$ Konsola do gier Popularna konsola do gier czyli ile prądu pobiera komentarz Dariusza Szpakowskiego podczas gry w FIFĘ. No to już wiadomo: 1. W trybie “Standby” zasilacz konsoli pobiera 30mA: $\rm{{P}=230V * * 1 = 7W}$ 2. Po uruchomieniu urządzenia, przed załączeniem gry mamy ok. 430mA: $\rm{{P}=230V * * 1 = 99W}$ 3. Po uruchomieniu gry, natężenie prądu wzrosło do 520mA: $\rm{{P}=230V * * 1 = 120W}$ Odkurzacz Odkurzacz to dość wdzięczne urządzenie do wykonywania testów. Płynna regulacja obrotów silnika pozwala na obserwację zależności natężenia prądu od prędkości silnika. Przy małych obrotach pobierany przez silnik prąd nie był zbyt stabilny. Być może ma to związek z częściowym wypełnieniem jego pojemnika na brud? Okej, bez względu na to jakieś założenia należy przyjąć: 1. Przy najniższych obrotach natężenie prądu oscylowało w okolicach 2,6A: $\rm{{P}=230V * * 1 = 598W}$ 2. Po ustawieniu prędkości obrotów na mniej więcej połowę zakresu, silnik zażądał 5,6A: $\rm{{P}=230V * * 1 = 1288W}$ 3. A po podkręceniu potencjometru na maksimum, multimetr wskazał 6,1A: $\rm{{P}=230V * * 1 = 1403W}$ Widać tu pewną nieliniowość. Na najmniejszych obrotach 2,6A, w połowie 5,6A, a na największych 6,1A. Podobnie było z wentylatorem biurkowym, gdzie różnica pomiędzy pierwszym a drugim stopniem prędkości kręcenia się wentylatora, w ilości obrotów była znacząca, natomiast w wartości natężenia pobieranego prądu już minimalnie. Związane jest to z charakterystyką silnika… ale to już zupełnie inna historia. Pralka Standardowa pralka posiada kilkanaście programów i do tego różne ustawienia temperatury wody, ilości obrotów, wstępnego prania… jeśli chodzi o pomiar prądu i sposób jej funkcjonowania to temat na cały osobny artykuł 🙂 . W poniższym teście załączyłem jedynie program wirowania, który trwa 15 minut. Oczywiście film to kompilacja najciekawszych fragmentów. Pobór prądu mocno zależny od cyklu pracy pralki. Przetestowałem tak naprawdę pracę dwóch elementów: 1. Silnika pralki, który po ustabilizowaniu prędkości na najwyższych obrotach pobierał prąd o natężeniu ok. 1,3A, natomiast przy jakimkolwiek rozpędzaniu prąd potrafił podskoczyć do ponad 2A. Do obliczenia mocy czynnej użyję pierwszej, stabilnej, wartości. $\rm{{P}=230V * * 1 = 299W}$ 2. Pompy wyciągającej zużytą wodę (przynajmniej tak sądzę). Pobór prądu jest stabilny i wynosi 0,180A: $\rm{{P}=230V * * 1 = 41W}$ Niewątpliwie, jeśli chodzi o sumaryczny pobór energii przez urządzenie, to nie da się tego wyliczyć w prostu sposób i najlepiej do tego użyć licznika energii np. montowanego do gniazdka (używałem taki licznik podczas testów wyłącznika nadmiarowo-prądowego). Jeśli chodzi o prąd pobierany przez grzałkę, to faktycznie nie zmierzyłem tego i dam się tutaj wykazać Wam, czytelnikom. 🙂 Lodówka Lodówka ma za zadanie utrzymanie stałej temperatury zarówno w chłodziarce jak i w zamrażalniku. Czyli musi być załączona przez cały czas. Jak to wygląda jeśli chodzi o pobór prądu? Podczas pomiaru zaobserwowałem kilka trybów pracy lodówki: 1. Oczekiwanie – w tym trybie lodówka pobiera minimalną ilość prądu o natężeniu 20 – 50mA. $\rm{{P}=230V * * 1 = 11W}$ 2. Chłodzenie – w “komorze” chłodziarki obniżana jest temperatura: 570mA $\rm{{P}=230V * * 1 = 131W}$ 3. Chłodzenie + zamrażanie – 750mA $\rm{{P}=230V * * 1 = 172W}$ Podobnie jak w przypadku pralki, w ramach ciekawostki możemy zmierzyć ile maksymalnie prądu pobiera lodówka, natomiast nic więcej nam to nie daje (chyba że pobiera tak dużo, że wybija bezpiecznik). Lampka nocna A na deser pozostała stojąca lampa nocna z zamontowaną 10-cio watową żarówką ledową 🙂 Natężenie prądu pobieranego przez lampę (a właściwie przez żarówkę) wyniosło 52mA co daje moc czynną na poziomie: $\rm{{P}=230V * * 1 = 12W}$ Trochę dużo jak na żarówkę 10-watową, ale biorąc pod uwagę błędy pomiarowe miernika to wszystko jest w normie. Jak obliczyć ile energii pobrało urządzenie? To proste! Wystarczy przemnożyć ilość pobieranego przez urządzenie prądu przez ilość czasu przez jakie urządzenie pracowało. Wynik otrzymujemy w kilowatogodzinach (jednostka energii, którą dostajemy na rachunku od dostawcy energii). Innymi słowy jest to ilość kilowatów mocy jaka została pobrana przez urządzenia w ciągu godziny 🙂 . No to może dwa przykłady: 1. Podgrzewamy wodę w czajniku elektrycznym przez 5 minut. Czajnik, zgodnie z pomiarem pobiera 8,10A co w przybliżeniu daje moc na poziomie 1860W (czyli W jednostce energii widnieje “godzina” zatem musimy przeliczyć liczbę minut na godziny (h) tj. $\rm{\frac{5}{60}}$ = $\rm{\frac{1}{12}h}$. Teraz tylko trzeba to podstawić do wzoru na ilość pobranej energii: $\rm{ * \frac{1}{12}h = Zakładając, że koszt 1kWh wynosi przykładowo 65 groszy to po podgrzaniu wody ubyło nam ok. 10 groszy 🙂 2. Zatraciliśmy się w zabijaniu potworów i gramy na konsoli przez 4h. Ile to jest kilowatogodzin? $\rm{ * 4h = – czyli 32 grosze nie nasze. Niby mało nie? Groszowe sprawy. Każde urządzenie po kilkadziesiąt groszy dziennie przez 30 dni w miesiącu i nagle robi się rachunek za który najczęściej nie mamy ochoty zapłacić. Grosz do grosza, a będzie kokosza. Zadanie domowe W ramach wieczornej walki z nudą proponuję Ci zadanie: Na początku artykułu wspomniałem o niepewności pomiarowej multimetru. Wyznacz niepewność pomiarową dla pomiaru natężenia: Lampy nocnej Konsoli do gier gdy pobiera najwięcej prądu Czajnika elektrycznego I pochwal się wynikami w komentarzu. Podsumowanie No i elegancko. Jeśli dotarłeś do końca tego artykułu oglądając każdy test, każdy pomiar, to z tego miejsca serdecznie Ci gratuluję i jednocześnie dziękuję, że czytasz i oglądasz moje wypociny 🙂 . Oprócz samego pomiaru natężenia prądu wyszło trochę liczenia mocy, trochę o zużywaniu energii i liczeniu kosztów. Mam nadzieję, że ta wiedza okaże się dla Ciebie w jakiś sposób przydatna. I pamiętaj, jeśli będziesz wykonywać jakiekolwiek pomiary elektryczne, wszelkie prace przygotowawcze wykonuj bez napięcia. Przedłużacz ma być wyciągnięty z gniazdka, wyłącznik nadprądowy (bezpiecznik) wyłączony jeśli potrzeba, ale Ty masz wykonać pomiar bezpiecznie. Dokręć wszystko jak trzeba, sprawdź czy jest ustawiony dobrze multimetr, sprawdź wszystko jeszcze raz i dopiero potem załącz prąd w gniazdku. Szczególnie jeśli wykonujesz pomiar pierwszy raz i nawet wtedy jeśli jest to pomiar na napięciu bardzo niskim (jeśli nie Ty to może ucierpieć miernik). Zrobiło się bardzo serio, ale tak czasem trzeba. Pozdrawiam 🙂
To może być przykra niespodzianka i to nie tylko zimą: jeśli auto po kilku-kilkunastu dniach postoju nie chce odpalić, pomimo iż ma sprawny akumulator, to znaczy, że jakieś urządzenia pokładowe pobierają dużo prądu, choć są... wyłączone. Winowajcą mogą być: autoalarm (jest włączony, aby czuwać) oraz radio samochodowe i podłączony do niego dodatkowy sprzęt audio. Ononawet wyłączone pobiera prąd – choćby do podtrzymania napięcia. Im gorsza lub bardziej rozbudowana konstrukcja, tym więcej. Ryzyko rośnie, jeśli radio podłączymy wbrew zaleceniom zawartym w instrukcji obsługi. Producenci sprzętu zalecają bowiem takie podłączenie radioodtwarzacza, by można go było uruchomić dopiero po przekręceniu kluczyka. Według instalatorów sprzętu klienci często jednak życzą sobie, by podłączać zasilanie do zestawu audio w ten sposób, by można było z niego skorzystać, gdy kluczyk jest wyjęty ze stacyjki. Tak podłączony sprzęt po wyłączeniu zużywa (w niektórych przypadkach) więcej prądu niż radio podłączone prawidłowo. Jeśli mimo wszystko radio jest podłączone tak, by można było z niego korzystać także po wyjęciu kluczyka, pamiętajmy o zdejmowaniu panelu czołowego. W zaawansowanych radioodtwarzaczach naciśnięcie przycisku zasilania na panelu nie powoduje, że urządzenie całkowicie się wyłącza. Procesor urządzenia dalej pozostawia część aktywnych funkcji, przez co radioodtwarzacz pobiera więcej prądu. Całkowite wyłączenie urządzenia następuje dopiero w chwili, kiedy panel zostanie zdjęty, co też nie znaczy, że radio nie pobiera prądu. Każde radio zachowuje się inaczej. Warto zmierzyć, czy pobiera prąd, jeśli gdzieś on ucieka. Podłączanie radia - Jeśli zdecydujemy się na samodzielny montaż radia, lepiej zastosować się do dokładnych zaleceń instrukcji obsługi. Zwykle znajdziemy tam wskazówki dotyczące właściwego podłączenia przewodów, by radio włączało się dopiero po przekręceniu kluczyka w stacyjce. Jeśli w samochodzie zastosowane jest złącze ISO, należy pilnować właściwego połączenia dwóch przewodów zasilających. Zwykle w wiązce wyprowadzonej z radia stosowana jest standardowa kolorystyka przewodów. Czerwony służy do połączenia z modułem stacyjki, żółty jest zaś na stałe podłączony do zasilania 12 V. Jak podłączyć radioodtwarzacz, aby zyżywał mało prądu? W zależności od modelu samochodu kable zasilające w złączu ISO mogą być odwrócone (w szczególności dotyczy to niektórych modeli Audi, Opla i Volkswagena) albo umieszczone w innym miejscu. Ponadto w starszych samochodach może występować tylko jedno podłączenie do zasilania. Najlepiej wówczas wybrać się do dobrego warsztatu car audio, by instalator przygotował odpowiednie połączenie. Gdy chcemy samodzielnie podłączyć sprzęt, wówczas – jeśli to możliwe – należy rozdzielić oba przewody. W przypadku prawidłowego podłączenia będziemy mieli podtrzymanie pamięci (radio nie zgubi zapamiętanych stacji radiowych i ustawień dźwięku), a jednocześnie sprzęt może być włączony jedynie po przekręceniu kluczyka.
Na pewno słyszałeś i czytałeś, że zostawienie telewizora w trybie czuwania (uśpienia lub standby) nie jest całkowicie bezpłatne. Telewizor, podobnie jak inne urządzenia elektryczne podłączone do gniazdek, zużywa minimalną ilość prądu. Jaką? O tym właśnie przeczytasz w tym artykule. I nie będę w nim pisał o teorii, ale o praktycznie zmierzonym zapotrzebowaniu na moc w przypadku moich domowych urządzeń. Przeczytasz tu także jak sam możesz zmierzyć zapotrzebowanie sprzętów domowych. Otrzymasz też gotowy arkusz Excel, który pomoże Ci obliczyć skalę potencjalnych oszczędności, jeśli zdecydujesz się wyłączać domowe urządzenia z gniazdek, a nie tylko je “usypiać”. Z moich obliczeń wynika, że śpiące urządzenia niepotrzebnie kosztują mnie 243,60 zł rocznie. Tryb stand-by – wygodnicki złodziej pieniędzy Tryb czuwania to świetny wynalazek 🙂 Dzięki niemu nie musimy ruszać się z fotela żeby pilotem włączyć i wyłączyć TV, dekoder cyfrowy, amplituner, konsolę itd. Nasze domowe urządzenia świecą do nas swoimi diodami czuwania, dając nam poczucie panowania nad sytuacją. Są dostępne na każde nasze wezwanie 🙂 I wszystko byłoby naprawdę fajnie, gdyby nie fakt, że każdy z tych domowych sprzętów nie czuwa za darmo. Ich oczekiwanie na nasze polecenie ma swoją cenę. Według moich pomiarów pobierają one podczas swojegu snu od 0,1W nawet do 17W. Niektóre starsze urządzenia (np. odtwarzacze wideo) potrafiły pobierać w trybie stand-by nawet 35W! A każde 5W zużywane przez 24 godziny na dobę kosztuje nas 26,28 zł rocznie (jeśli uznamy, że średni koszt 1 kWh wynosi 0,60 zł). Już po tym widać, że skala oszczędności może być całkiem duża. Czytaj także: 11 wskazówek jak przygotować mieszkanie do wakacji Ile kosztuje cichy pobór prądu? Zanim przejdę do konkretnych wyliczeń, to przedstawię jeszcze różne tryby pracy naszych domowych urządzeń: Urządzenie włączone – w tym przypadku urządzenie pobiera maksymalną ilość prądu. Jeśli jest to, np. notebook, to chwilowy pobór prądu może być uzależniony od wielu czynników: tego czy w danej chwili ładowana jest bateria i czy wykorzystujemy funkcje wymagające dużej mocy komputera (przykładowo: oglądanie filmów na YouTube wymaga więcej mocy niż pisanie tego tekstu w edytorze). Urządzenie uśpione – to jest właśnie tryb stand-by i w dalszej części artykułu przeczytasz ile prądu konsumują różne urządzenia. Może się okazać, że niektóre z Twoich domowych sprzętów więcej Cię kosztują rocznie nie pracując niż pracując! U mnie jest tak z jednym z telewizorów oraz subwooferem. Urządzenie wyłączone, ale podłączone do prądu – pomyślisz sobie, że wystarczy wyłączyć urządzenie przyciskiem “power off” i już rozwiązałeś problem zużycia energii. Nie musi to być prawda. Niektóre urządzenia pobierają prąd nawet, gdy są wyłączone. Przykładem mogą być ładowarki do telefonów (chociaż moje testy tego nie potwierdzają), które warto odłączać od gniazdek, nawet jeśli nie jest do nich podłączony telefon. Urządzenie odłączone od prądu – wiadomo, że w tej sytuacji pobór prądu przez urządzenie wynosi “zero” 🙂 I w zasadzie jest to jedyny pewny sposób pełnego zminimalizowania konsumpcji energii. To co mierzyłem w trakcie moich badań trybu czuwania, to średnie zużycie prądu przez codziennie wykorzystywane urządzenia elektryczne zarówno w trybie ich pracy, czuwania, jak i bycia podłączonymi do prądu przy teoretycznym pełnym wyłączeniu. Jak zmierzyć pobór prądu? Do wszystkich moich domowych pomiarów zużycia prądu wykorzystuję watomierz Green Blue model GB202, o czym pisałem już w artykule “Jak przeliczyć W na kWh i koszt w złotówkach – gotowy kalkulator”. Na Allegro kosztuje on około 45 zł i pozwala łatwo zmierzyć zarówno chwilowe, jak i całkowite zużycie prądu przez podłączone urządzenie. Potrafi również wyliczyć koszt jego pracy w trakcie okresu pomiarowego. Jeśli chciałbyś wykonać analogiczne pomiary, to możesz zastosować dowolny watomierz. Wystarczy, że będzie on pokazywał chwilowe zużycie – resztę policzysz dzięki kalkulatorowi Excel, który załączyłem do tego artykułu. Warto też zwrócić uwagę na to, w jaki sposób mierzymy pobieraną przez urządzenie moc. Przykładowo: jeśli mierzymy pobór prądu przez amplituner i następnie głośnik aktywny (subwoofer), to warto go mierzyć przy takim poziomie głośności, z jakim zazwyczaj słuchamy muzyki. Mój subwoofer pobiera około 20W przy normalnym poziomie głośności, ale równie dobrze może pobierać 70W w “trybie imprezowym” 🙂 Podobnie z komputerami: jeśli w trakcie pracy na nich lubicie słuchać muzyki i macie uruchomionych wiele aplikacji i stron (np. korzystających z Flasha), to komputer pobierać będzie więcej prądu niż w przypadku, gdy jedynym otwartym programem będzie edytor tekstu. Sprawdź również: Ile prądu pobiera lodówka Moje testy i moje wyniki Nie siliłem się na dokładne testy. Wykonałem proste pomiary, które miały mi w przybliżeniu pokazać: Które z domowych urządzeń pobierają najwięcej prądu w trybie standby Ile kosztuje mnie ich praca i czas czuwania Ile mogę zyskać, jeśli tylko wyłączę te urządzenia Aby moje szacunki były miarodajne, to poza zmierzeniem konsumpcji prądu w trybach pracy i czuwania, musiałem jeszcze przeliczyć przez ile godzin na dobę dane urządzenie znajduje się w każdym z tych trybów. Po uczciwym wpisaniu tych godzin i przeliczeniu ich na koszt roczny (posłuży Ci do tego załączony Excel), mogłem zapoznać się z zaskakującymi obserwacjami. Wnioski z badania trybu czuwania Poniżej zamieszczam tabelkę zawierającą dane dotyczące moich najważniejszych urządzeń domowych posiadających tryb czuwania. Jak zauważycie większość z nich nigdy nie była przeze mnie wyłączana. Ale to się zmieni. Okazało się, że gdybym systematycznie odłączał od prądu te urządzenia wtedy, gdy z nich nie korzystam, to rocznie mógłbym zaoszczędzić 243,60 zł na opłatach za prąd. A dodam, że nie są to wszystkie urządzenia domowe, które “czuwają”. Przeanalizujmy zatem wspólnie tą tabelkę. Najpierw spisałem urządzenia oraz zmierzyłem watomierzem pobór mocy w różnych trybach pracy urządzeń: gdy urządzenie jest wyłączone, gdy jest w trybie czuwania oraz gdy pracuje. Następnie uzupełniłem ile średnio czasu (w godzinach) dane urządzenie czuwa, a ile naprawdę pracuje. Arkusz automatycznie wyliczył mi roczne koszty czuwania oraz pracy urządzenia. Jak widać większość urządzeń “nudzi się” przez całą dobę czekając aż władca pilota je włączy. Problem jest mniejszy, jeśli urządzenie jest energooszczędne i pobiera w trybie czuwania poniżej 1W. Ale takich urządzeń mam naprawdę mało. Chlubnym wyjątkiem jest pod tym względem telewizor LED Samsunga (u mnie 40-calowy), który w trybie czuwania pobiera 0,1W. Nawet jeśli wyłączony jest przez 19 godzin dziennie, to koszt prądu do zasilenia go w trybie czuwania wynosi zaledwie 42 grosze rocznie. Z kolei, największymi złodziejami pieniędzy są u mnie w domu: Dekoder telewizji kablowej UPC z nagrywarką, który w trybie czuwania (i to gdy nie pracuje dysk twardy!) pobiera aż 16,7W – zakładając, że czuwa on przez 19 godzin na dobę, to roczny koszt “stand-by” w jego przypadku to aż 69,49 zł. I jest to koszt wyższy, niż cena prądu wymagana do zapewnienia pracy dekodera wtedy, gdy oglądamy TV. Prąd w trybie jego aktywności (5 godzin dziennie) kosztuje nas tylko 24,75 zł rocznie. Subwoofer, który będąc włączonym (ale nie grając) pobiera aż 12,4W, co zważywszy, że muzyki słuchamy średnio 15 minut dziennie (nie słuchamy codziennie lecz sporadycznie), kosztuje nas 64,50 zł rocznie! Z kolei aktywne korzystanie z możliwości subwoofera kosztuje nas tylko 1,11 zł rocznie. To się nazywa marnotrawstwo. Mały TV kineskopowy Philips w sypialni (chyba 19”), który wyłączony jest przez 23 godziny na dobę, ale jednocześnie przy poborze 5,8W w trybie czuwania kosztuje nas 29,21 zł rocznie. Zauważcie jak gigantyczna jest różnica poboru mocy między trybami stand-by w telewizorach starej i nowej generacji. Samsung bierze 58 razy mniej mocy, gdy czuwa! Dysk zewnętrzny Seagate FreeAgent – 5,6W co przekłada się rocznie na 28,21 zł w trybie czuwania. W przypadku tych urządzeń, które używamy sporadycznie, okazuje się, że ich czas czuwania kosztuje więcej niż czas aktywnego używania (do powyższej listy można dodać jeszcze wzmacniacz, który “śpi” przez większość doby, co powoduje, że rocznie jego spanie kosztuje nas 4x więcej niż jego praca). Ale nawet jeśli koszt czuwania nie przekracza kosztu pracy, to warto przyjrzeć się liczbom. Głupie odłączanie wtyczek naszych komputerów od prądu mogłoby nam przynieść rocznie ok. 30 zł oszczędności. Absolutnym rekordzistą pozostaje subwoofer, którego stand-by kosztuje nas 58x więcej niż praca! Nasz całkowity potencjał oszczędnościowy związany z trybem czuwania, to 243,60 zł. Ciekawy jestem jak to wygląda u Ciebie? Bardzo Cię proszę, abyś pokusił się o policzenie i wstawił Twoje liczby w komentarzu 🙂 Zobacz także: Kalkulator zużycia prądu A jeśli nie standby to co? Problem kosztów w trybie czuwania można rozwiązać na kilka sposobów: Odłączanie kabli zasilających urządzeń od gniazdek – proste i oczywiste, ale zazwyczaj kłopotliwe (schylanie i grzebanie gdzieś tam za meblami) Zastosowanie listew zasilających z wyłącznikami – to rozwiązanie najbardziej lubię. Listwę da się umiejscowić tak, by dostęp do włącznika był w miarę łatwy. Poza tym listwa pozwala pogrupować urządzenia, np. cały sprzęt audio może być włączany i wyłączany jednym przyciskiem. Wyłączniki czasowe – te mogą się przydać w przypadku tych urządzeń, z których korzystamy regularnie, np. Jeśli kładziemy się zazwyczaj spać koło 1:00, to śmiało można uznać, że od tej godziny może być odłączany od prądu dekoder telewizyjny, TV, router Wifi itp. Ja stosuję już gdzieniegdzie listwy z wyłącznikami, ale zamierzam zwiększyć ich liczbę i być może zainwestuję także w 1-2 tanie wyłączniki czasowe. Koszt takiego wyłącznika to ok. 15 zł. Ponadto warto zastosować kilka podstawowych zasad: Jeśli danego urządzenia nie potrzebujemy stale, to lepiej by stale odłączone było od prądu. Dotyczy to, np. drukarki, skanera, głośników, dodatkowego monitora, ładowarek do telefonów i aparatów, niszczarki do dokumentów, elektrycznej szczoteczki do zębów itd. Jeśli urządzenie posiada poza przyciskiem standby także wyłącznik główny, to warto korzystać z tego drugiego 🙂 Jeśli idziemy spać, to warto odłączyć zasilacze komputerów od gniazdek, a sam komputer zahibernować Oszczędzanie i… ekologia Mam nadzieję, że po lekturze tego artykułu, zauważyłeś kolejną możliwość oszczędzania. Jeśli tak, to koniecznie podziel się tym ze mną w komentarzu. Takich możliwości jest wokół nas bardzo dużo – trzeba tylko chcieć dbać o każdą złotówkę. Oczywiście możesz uznać, że skala oszczędności jest mała, ale zastanów się czy na pewno pracujesz właśnie po to, by Twoim domowym urządzeniom wygodnie się spało? 😉 Pieniądz robi pieniądz. Jeśli nie wydasz tych 200-300 zł rocznie, to o tyle mogą wzrosnąć Twoje oszczędności, które mogą dodatkowo procentować. A jeśli nie rusza się kwota oszczędności, to możesz zmotywować się inaczej, np. uznaj, że wyłączasz te urządzenia w trosce o środowisko 🙂 Oszczędzanie i ekologia zaczynają się od nas samych. Według raportu organizacji WWF w optymalizacji trybu czuwania tkwi gigantyczny potencjał – “w skali kraju tryb stand-by prowadzi do zużycia energii rzędu 2,34 TWh rocznie, czyli tyle ile rocznie wytwarza np. elektrownia Ostrołęka B. Jeśli tylko połowa urządzeń w skali kraju byłaby wyłączana z sieci, pozwoliłoby to zaoszczędzić 293 mln złotych i 1 milion ton CO2”. Dziękuję Ci, że doczytałaś (lub doczytałeś) do końca 🙂 I jak zwykle bardzo Cię proszę o Twoje “Lubię to” dla artykułu i całego bloga, oraz przekazanie linku do tego artykułu Twoim znajomym. Szczególnie jeśli mają dużo urządzeń pracujących w trybie czuwania 🙂 Zapraszam do komentowania!
Ten wpis znajdziesz również na moim nowym blogu pod adresem: Smartfon, tablet, laptop to dzisiaj podstawowe narzędzia do pracy i zabawy. Tradycyjne komputery PC odchodzą już do lamusa. Z trzech wymienionych, najwygodniej, moim zdaniem, pracuje się na laptopie. Ekran, klawiatura, długa praca na baterii, czego chcieć wiecej. Ile prądu zużywa laptop? Ponieważ mój blog porusza tematykę pieniędzy, oszczędzania i rozważnego planowania wydatków to tym razem powiem wam, ile prądu pobiera laptop i ile kosztuje korzystanie z niego na co dzień. Odpowiem również na pytanie, jak ograniczyć koszty energii elektrycznej związane z pracą notebooka i dlaczego warto odłączać komputer od sieci elektrycznej, kiedy z niego nie korzystamy. Wszystkie pomiary wykonałem dla laptopa Lenovo T430u, na którym pracuję. W waszych domach mogą być notebooki, które pobierają mniej lub więcej energii, niż mój komputer, dlatego w poniższych obliczeniach proszę uwzględnić odpowiedni margines błędu. W sporej części domów laptopy podłączone są do sieci elektrycznej przez cały czas. Czy na nich pracujemy, czy nie, prąd z gniazdka płynie. Nawet kiedy zamkniemy ekran komputera i przejdzie on w tryb uśpienia, to i tak płacimy za jego pracę. Mój komputer w trybie uśpienia pobiera 0,014 A prądu czyli 2,4 W mocy. To niby niewiele, ale jeśli zostawimy go w takim stanie na wiele godzin, to rachunek za zużytą energię elektryczną co nieco wzrośnie zupełnie niepotrzebnie. Prąd pobierany przez laptop w trybie uśpienia Moc pobierana przez laptop w trybie uśpienia. Jak widzisz na powyższych zdjęciach, pomiary poboru prądu przez mój laptop prowadziłem przez ponad 14 i pół godziny. Czyli mniej więcej od czasu kiedy kładziemy się spać, do chwili, kiedy wracamy z pracy. Przez te kilkanaście godzin komputer skonsumował 0,03 kWh energii elektrycznej. Przy założeniu, że 1 kWh kosztuje 60 groszy, praca laptopa w trybie uśpienia przez ponad 14 godzin kosztowała mnie 2 grosze. Jeśli laptop będzie podłączony do prądu cały czas i przez te kilkanaście godzin będzie w trybie uśpienia, to miesięcznie zużyje około 1 kWh energii elektrycznej, co będzie mnie kosztować 0,60 zł. Podłączony niepotrzebnie do sieci laptop w ciągu miesiąca zużyje tyle energii, ile potrzebuje zmywarka na jedno mycie naczyń. Roczny koszt drzemki laptopa to około 7,2 zł. Te kilka złotych możemy zaoszczędzić, jeśli będziemy odłączać komputer od zasilania w czasie kiedy z niego nie korzystamy. Ilość energii, jaką zużył laptop w trybie uśpienia przez 14 godzin. Kiedy włączyłem komputer, to ilość pobieranej przez niego energii znacznie wzrosła. Najwięcej prądu laptop pobierał w chwili uruchamiania się. Było to około 0,2 A czyli około 50 W. Ten stan trwał przez kilka minut, do chwili wystartowania systemu operacyjnego. Pobór prądu przez uruchamiający się laptop. Kiedy już komputer uruchomił się, ilość pobieranej przez niego energii obniżyła się mniej więcej o połowę i zmieniała się w zależności od obciążenia komputera. Średnio było to około 30 Watów. Pobór prądu przez laptop podczas normalnej pracy biurowej. Muszę zaznaczyć, że nie uruchamiałem żadnych gier, nie oglądałem filmów. Po prostu przeglądałem strony internetowe i korzystałem z programów biurowych MsOffice. Podejrzewam, że gdybym obciążył komputer jakąś grą, to pobór prądu znacznie by wzrósł. Załóżmy, że laptop pracuje "normalnie" przez 10 godzin dziennie, przez 30 dni w miesiącu. Załóżmy też, że pobiera średnio 30 Watów mocy. Przy cenie 60 groszy za 1 kWh, miesięczny koszt pracy komputera wyniesie 5,4 zł. W ciągu miesiąca laptop zużyje do pracy 9 kWh energii, a w trybie uśpienia 1 kWh. Czyli wyciągnięcie wtyczki z gniazdka po zakończeniu pracy przed komputerem pozwoli na oszczędności rzędu 10 %. Koszt miesięcznej pracy biurowej na laptopie Jeśli dodamy do tego 0,6 zł, które zapłacimy za zasilanie laptopa w trybie uśpienia, to w miesięcznym rachunku za energię elektryczną 6 zł to koszt pracy netbooka. Rocznie, za korzystanie z laptopa, podłączonego do gniazdka elektrycznego przez cały czas zapłacimy co najmniej 72 zł. Jeśli w domu mamy więcej niż jeden laptop, to tą sumę musimy pomnożyć odpowiednia ilość razy. Trzeba również wziąć pod uwagę, że jeśli laptop służy do grania lub oglądania filmów, to zużyje więcej energii, za którą trzeba będzie więcej zapłacić. Co zrobić, żeby ograniczyć koszty korzystania z laptopa w domu? Laptop, podobnie jak każde inne urządzenie, które podłączymy do sieci elektrycznej, pobiera prąd, za który musimy zapłacić. Aby ograniczyć koszty korzystania z laptopa należy: wyłączać komputer i wyłączać zasilacz z gniazdka, kiedy nie korzystamy z komputera ograniczyć czas pracy na laptopie wyłączać wszystkie aplikacje, z których nie korzystamy w danej chwili, ponieważ obciążają one komputer, który pobiera więcej energii elektrycznej jeśli to możliwe, jeśli rozliczamy się z zakładem energetycznym w dwóch taryfach, to można w godzinach, kiedy prąd jest droższy, pracować na energii zgromadzonej w baterii komputera i ładować go wtedy, kiedy prąd kosztuje mniej w ekstremalnym przypadku można zabierać z pracy komputer z naładowaną baterią i pracować na nim w domu tak długo, jak długo mamy energię w akumulatorze. Po jej wyczerpaniu, odkładamy komputer i ładujemy go w pracy. włączyć w komputerze w Opcjach zasilania, oszczędny plan zasilania laptopa. Wtedy komputer sam będzie wyłączał aplikacje i usługi z których w danej chwili nie korzysta, oszczędzając tym samym energię i nasze pieniądze. Przy pracy na baterii, czas działania laptopa znacznie się wydłuży jeśli włączymy ten tryb zasilania. Plan zasilania oszczędzający energię pomaga w obniżeniu zużycia energii możemy też co nieco zmniejszyć jasność podświetlania matrycy monitora. Nie jest tajemnicą, że sporo energii zużywane jest na zasilanie podświetlenia ekranu. Podsumowując mogę powiedzieć, że laptop nie zużywa zbyt dużo energii, przynajmniej ten, z którego korzystam. Zawsze jednak może być lepiej. Jeśli tylko będziemy korzystali z komputera rozsądnie, wyłączali go, kiedy z niego nie korzystamy i odłączali zasilacz z gniazdka, to miesięcznie oszczędzimy co najmniej kilkadziesiąt groszy, a rocznie kilka do kilkunastu złotych. Może to niewiele, ale tak czy inaczej, to pieniądze zmarnotrawione, wydane bez sensu. Tylko mądre, rozsądne i skierowane na oszczędzanie korzystanie z dobrodziejstw techniki pomoże nam zmniejszyć rachunki za energię elektryczną i powiększyć kwotę zgromadzonych oszczędności. A że cena energii elektrycznej stale rośnie, to dzisiejsze kilkadziesiąt groszy za rok może stać się już kilkoma złotymi. Jeśli już teraz wyrobimy w sobie dobre nawyki i nie będziemy wydawać pieniędzy bez sensu, podwyżki cen energii nie będą dla nas aż tak odczuwalne. Pisząc ten wpis korzystałem z przygotowanego przeze mnie i opisanego na blogu w poście "Ile prądu zużywa opiekacz" arkusza Excel, który pozwala na obliczenie kosztów pracy urządzenia elektrycznego. Ten i inne praktyczne i pomocne arkusze Excel możesz otrzymać zupełnie za darmo, jeśli tylko zapiszesz się na newsletter mojego bloga. Pomiarów dokonałem prostym i tanim watomierzem. Jeśli chcesz nabyć takie urządzenie i samodzielnie sprawdzać, ile prądu pobierają urządzenia elektryczne w twoim domu, to szeroką ich ofertę znajdziesz na tej stronie.
jak sprawdzić czy radio pobiera prąd